Anonimowi Dłużnicy, leczenie nowego uzależnienia
- środa, Listopad 5, 2008, 11:00
- Leczenie, Uzależnienia
- 7 872 odwiedzin
- Komentarze (12)
Uzależnić można się praktycznie od wszystkiego. Oczywiście „najpopularniejsze” są używki – alkohol, papierosy, narkotyki. Stale jednak rośnie lista nowych uzależnień, które swoim zasięgiem zaczynają obejmować coraz większe ilości osób. Jednym z zaledwie kilkuletnich uzależnień, jest uzależnienie od posiadania długów.
Nieco podobne do zakupoholizmu, uzależnienie od długów, przybiera znacznie poważniejsze w aspekcie zarówno jednostkowym jak i społecznym konsekwencje. Z nadmiarem przedmiotów przy zakupoholiźmie można sobie jakoś poradzić, ale spirala długów potrafi wciągnąć i pochłonąć zarówno uzależnionego jak i jego najbliższych – często nie do końca świadomych istnienia problemu.
Leczenie uzależnienia od długów jest tak samo trudne i pracochłonne jak pozostałe formy uzależnień i wymaga długotrwałej psychoterapii. W USA, na zwór 12 kroków AA powstają również grupy Anonimowych Dłużników (Debetors Anonymous) oraz grupy wsparcia. W Polsce problem uzależnienia od debetu na karcie, czy wykorzystania linii kredytowej do spodu dopiero się zaczyna, ale już powstały pierwsze grupy AD w Warszawie i Wrocławiu.

Hm, ja czuje dyskomfort gdy jestem dłużny cokolwiek, lecz rozumiem chęć posiadania dużej ilości gotówki. Spora część kapitalistycznego świata żyje na kredycie – AD są tego naturalną konsekwencją.
No właśnie – dyskomfort, to słowo klucz. Osoby, które popadają w długi zazwyczaj (podkreślam: zazwyczaj), nie czuję tego dyskomfortu i to już jest chyba jednak patologiczne.
Właśnie przeczytałam,że są już pierwsze grupy Anonimowych Dłużników ,w Warszawie i Wrocławiu.Czy mogłabym prosić o bliższe informacje na ten temat,o namiary na te grupy?
Może nie jest to dokładnie to, ale… tutaj ośrodek, który specjalizuje się w leczeniu różnych uzależnień, m.in. od zakupów: http://www.akmedcentrum.eu/?d=kupnoholizm
Długi to straszne uzależnienie bo często dotyka nie tylko jedną osobę ale również rodzinę.Jak takim ludziom pomóc?A także jak wydostać się ze spirali kredytów?
to straszne długi to najgorsza rzecz jaka spotkała mnie w życiu…wiem bo osoba bardzo mi bliska popadła w takie uzależnienie nie wiemy gdzie kiedy ile i na co…co robić??? najgorsze jest to ze ona się cały czas wypiera nie chce sie przyznać ukrywa wszystko nie wiemy na czym stoimy i czy to wszystko się kiedys skończy… jeśli ktoś zna sposób??? podpowiedzcie
jestem pewien,że problem istnieje,ale czy My -wszyscy-nie jesteśmy uzależnieni od niego?
ja mam męża uzaleznionego od kredytów,pogrąż mnie i rodzinę i nie wiem jak sobie z tym powadzic,jednego kredytu nie spłaci a bierze drugi i tak mamy juz pewnie z 12 kredytów prosze dajcie mi podpowiedz co z tym zrobic.
Jestem pewna, że jestem uzależniona. Sama wychowuję dzieci, ciągle na wszystko brakowało, kredyt był pokusą szybkiego pozbycia się długów za mieszkanie, kupienia dzieciom potrzebnych rzeczy. A potem jeszcze mniej na życie. czułam się jak zwierzę w potrzasku, i znowu najłatwiejsze wyjście to kolejny kredyt i znowu jeszcze mniej. Pamiętam , że przy pierwszym kredycie koleżanka mnie ostrzegała, że to wciąga i rozkręca spiralę długów i ona tak ugrzęzła na dobre. i ja poczułam niepokój ale brnęłam dalej, w końcu tych kredytów było tyle , że pochłaniały wszystkie dochody i znowu jak zwierzę w klatce… doszłam do 75 tysięcy długu i całkowitej niewypłacalności. Teraz żyję z tego co mam ale nie spłacam żadnych zadłużeń, bo musimy coś jeść i gdzieś mieszkać. Oczywiści, koszmarny wstyd, strach, nieodbieranie telefonów, unikanie skrzynki na listy. Płacę cenę za swoje błędy. Wiem, że lada chwila sprawa dojdzie do komornika, dług rośnie a ja muszę z tym jakoś żyć. Nie zabiję się z tego powodu, co najwyżej muszę żyć dalej z utratą twarzy i uczyć się rozwiązywać inaczej swoje problemy finansowe. ale co się stało to już nie cofnę. Polska rzeczywistość i nędzne pensje sprzyjają takim “łatwym i szybkim” rozwiązaniom. Ale nie chcę się usprawiedliwiać, bo wiem że wielu ludzi znajduje inne rozwiązania trudności finansowych i inaczej sobie radzi z życiem w takich trudnościach.
Jeśli ktoś chciałby się podzielić swoimi doświadczeniami lub przemyśleniami to będę wdzięczna.
Drodzy Państwo,
widzę, że problemy kredytowe dotykają wielu z Was. Przygotowuję właśnie o tym materiał. Może ktoś z Państwa zgodziłby się opowiedzieć swoją historię przed kamerą (tvn24). Szukam osób, które ciągle się zadłużają lub straciły – na przykład – mieszkanie, bo nie były w stanie spłacać zaciągniętego kredytu. Jeśli będzie taka potrzeba, zapewnimy anonimować. Będę wdzięczna za kontakt. Mój adres mailowy: karolina.nowak@tvn.pl Proszę pisać – odpiszę lub oddzwonię, jeśli tylko zostawią mi państwo swój numer telefonu. Lub podam swój.
Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję za pomoc,
karolina nowak