Antyspołeczny mąż = żona z depresją
- środa, Luty 24, 2010, 12:30
- Leczenie
- 2 363 odwiedzin
- Komentarze (1)
Depresja to stale rosnący problem społeczny. Wczoraj obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Depresji. W tym roku, odbył się pod hasłem „depresja a bezsenność”. Problem depresji, jako jeden z najbardziej palących problemów ze zdrowiem psychicznym, aktywuje środowiska naukowe i medyczne, do coraz szerszego studiowania tematyki tego zaburzenia, jego przyczyn i metod leczenia. Jedną zaś z przyczyn, które wpływają na pojawienie się i pogłębienie symptomów depresji u kobiet, okazuje się wrogość i antyspołeczne zachowania ich mężów.
Z przeprowadzonych przez Christine Proulx na Uniwersytecie Missouri badań wynika, że wrogość w małżeństwie jest mocno związana z pogłębianiem się symptomów depresji u kobiet. Im więcej wrogości ze strony męża pojawia się w związku i im bardziej antyspołeczne są jego zachowania, tym bardziej żona popada w stany depresyjne. Co ciekawe, podobne zachowania u żony, nie wpływają na pojawienie się lub pogłębianie depresji u mężów.
Pod antyspołecznym i wrogim zachowaniem męża, badacze rozumieją nie tylko złe relacje i agresję w samym małżeństwie, ale również zachowanie męża poza sytuacją małżeńską, czyli negatywizm, prowokujące zachowania w relacjach z innymi, brak umiaru , krytycyzm, zachowania buntownicze i skoncentrowanie na sobie.
Z badań wynika, że podczas leczenia osoby w depresji (zwłaszcza kobiety), koniecznie trzeba zwrócić uwagę również na zachowanie partnera – jego podejścia do życia, nastawienia wobec chorej oraz otaczającego świata, zachowanie partnera wpływa bowiem na pogorszenie objawów depresji i zmniejsza efekty leczenia.
Jeśli więc masz stany depresyjne, a Twój partner zachowuje się jak duże rozkapryszone dziecko, bywa agresywny fizycznie i werbalnie, ma skłonność do narzekania i jest wybuchowy, powiedz o tym swojemu terapeucie – może warto wtedy, rozważyć opcję terapii małżeńskiej.
Oceń tekst:

(Głosów: 3, średnia: 4,67 z 5)

Antyspołeczny człowiek jest w stanie zamienić w roślinkę nawet największego optymistę i nie potrzeba do tego niesamowitych zdolności.
Ciekaw jestem, w jaki sposób osoba z depresją miałaby mieć znaleźć siłę na diagnostykę osobowości partnera, skoro już jest w kiepskiej sytuacji?
Mam, swoje prywatne, rozwiązanie, na podobnego rodzaju problemy – uciekać od socjopatów i otaczać się uśmiechniętymi ludźmi. A co sądzą uczeni, o takiej profilaktyce?