Dorosłe dzieci alkoholików – doświadczenie odrzucenia
- poniedziałek, Lipiec 12, 2010, 2:23
- Zaburzenia i choroby
- 20 537 odwiedzin
- Komentarze (4)
czyli doświadczenia z dzieciństwa i ich wpływ na schematy zachowań w dorosłym życiu
Wychowywanie się w rodzinie alkoholowej owocuje całym zespołem doświadczeń, które wraz z dorastaniem dzieci z rodzin alkoholowych stają się zrębem różnego rodzaju problemów emocjonalnych i schematów zachowań, które utrudniają osobom tym funkcjonowanie w dorosłości. Mimo iż Dorosłe Dzieci Alkoholików nie tkwią już w dysfunkcyjnych rodzinach, bardzo często nie są w stanie ułożyć sobie życia i prowadzić je w satysfakcjonujący sposób. Jakie doświadczenia z dzieciństwa kształtują syndrom DDA i jakie są ich efekty?
Na syndrom DDA skłaniają się następujące doświadczenia z dzieciństwa:
- poczucie odrzucenia
- brak jednoznacznego systemu wartości
- nieprzewidywalność zachowań rodziców
- atmosfera zagrożenia w rodzinie
- przemoc i nadużycia seksualne
Efekty tych doświadczeń, będę po kolei omawiać w poszczególnych częściach artykułów poświęconych Dorosłym Dzieciom Alkoholików.
Doświadczenie odrzucenia w syndromie DDA
Dziecko wychowywane w rodzinie alkoholowej doznaje syndromu odrzucenia. Odrzuca je osoba pijąca, która przedkłada alkohol nad dziecko i jego potrzeby, a często także, za syndrom odrzucenia odpowiada również drugi, nie pijący rodzic, który jako osoba współuzależniona, skupia się na alkoholiku nie mając czasu dla dziecka. Efektem doświadczenia odrzucenia w syndromie DDA jest:
- lęk przed odrzuceniem – w wyniku odczuwania lęku przed ponownym odrzuceniem DDA boi się wejść w nowe relacje partnerskie. Ma trudności z nawiązywaniem trwałych relacji, często wycofuje się ze związku wtedy, kiedy miałby on szansę na przekształcenie się w coś trwalszego. W efekcie odczuwania lęku przed odrzuceniem osoba DDA nie może stworzyć własnego, satysfakcjonującego związku.
- poczucie osamotnienia – efektem lęku przed odrzuceniem jest poczucie osamotnienia. Często osoby te celowo utrzymują dystans wobec innych, co potwierdza ich przekonanie o byciu osobą samotną i skazaną na samotność. Efektem poczucia osamotnienia może być też wchodzenie w przypadkowe relacje i związki, które nie mogą się utrzymać. Tworzy się wtedy błędne koło odrzucenia i samotności.
- poczucie niskiej wartości – efektem odrzucenia przez rodziców jest poczucie niższej wartości. To dość oczywisty mechanizm, spowodowany myśleniem, że skoro rodzice nie dbają o mnie, to najwyraźniej nie jestem tego wart. Efektem poczucia niskiej wartości może być pęd ku byciu perfekcjonistą (aby zasłużyć na uznanie) lub też wycofywanie się z zadań, które mogłyby owocować porażką. W pierwszym przypadku, chęć bycia perfekcjonistą niesie ze sobą spore ryzyko zarówno podporządkowania wszystkich swoich działań wykonywaniu określonych działań (przy zachowaniu ogromnej wrażliwości na krytykę. Mówiąc wprost – osoba z niskim poczuciem wartości o tendencjach do bycia perfekcjonistą odczuwa satysfakcję tylko wtedy, kiedy inne osoby ocenią pozytywnie jej pracę. Przy krytyce (nawet obiektywnie nieuzasadnionej), poczucie niskiej wartości natychmiast wraca. Wycofywanie się z zadań powoduje zaś życiową bierność i dokonywanie wyborów, które hamują rozwój. Takie osoby mogą nawet wybierać kiepskich partnerów w przekonaniu, że „nie stać mnie na nic lepszego”.
- zamrożenie uczuć – odrzucenie owocować może również nadmierną sztywnością emocjonalną. Jest ona efektem wytworzenia się przekonania, że nie warto niczego odczuwać, gdyż i tak zostanie się zranionym. Osoby u których poczucie odrzucenia pójdzie w tą stronę, mają problemy zarówno z wyrażaniem, jak i odczuwaniem emocji.
- wyparcie potrzeb – ostatnią możliwą reakcją na odrzucenie jest wyparcie się potrzeb emocjonalnej bliskości. Ten mechanizm obronny ma za zadanie uchronić osoby przed ponownym przeżywaniem poczucia odrzucenia. Osoby te nie wchodzą w relację z innymi, gdyż mają poczucie, że „ich nie potrzebują”. Takie osoby nie umieją określić czego chcą i potrzebują, a brak możliwości uświadomienia sobie własnych pragnień owocuje niemożliwością podjęcia działań, które mogłyby zmierzać do ich realizacji. Mówiąc wprost – skoro nie wiemy czego chcemy, trudno jest do tego dążyć.
Wszystkie te reakcje na odrzucenie mogą łączyć się z sobą i wzajemnie przenikać. Dlatego też osoby DDA nie mają jednakowego obrazu swoich problemów, choć zawsze można postawić tu wspólny mianownik – brak umiejętności budowania satysfakcjonujących emocjonalnie związków.

Jestem ksiegowym właśnie skończył się mój zwiazek z dziewczyną, ktorą własciwie wyciagnąłem z bagna dzieki mnie ukończyła szkołę średnią oraz studia to było 10 lat nerwów pochodzi z rodziny ,która straciła przez alkohol cały majatek jest osobą wiecznie nie zadowolona ,znerwicowana ,zakompleksioną ,nadpobudliwą ,agresywną prawdopodobnie przez rodziców ma skrzywioą psychikę stosowała czasem przemoc psychiczną kilka razy fizyczną jast osobą bardzo inteligętna potrafiącą znależc się w kazdej sytuacji zakończyła związek po odłożeniu pewnej sumy pienędzy twierdząc że nie pasujemy do siebie i chce mieszkać sama ,właśnie wynajeła sobie mieszkanie.I teraz czuje się właściwie wykożystany a co najgorsze zaczęła spotykać sie z byłym narkomanem z osobą z marginesu społecznego. Jej matka żyje z pijakiem ,a ojciec mieszka w innym mieście gdzieś pracuje i także pije.Nie umię sobie odpowiedzieć – dlaczego.
Mirek,
Ktoś tu za mało brał dla siebie – nie równoważył tego, co samemu daje drugiej osobie. To, z czasem, prowadzi za silnego przechylenia się wagi.
Dawanie ciepła ludziom i za dogłębne zrozumienie – to Cię wykończy. Postaraj się więcej czerpać od innych ludzi – dla siebie.
Wizyta u psychologa jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Mowa o Tobie – ona przecież dobrze się czuje.
Trzymam za Ciebie kciuki!
Najgorzej gdy trzeźwy rodzic godzi się na pijaństwo i nic nie robi by ochronić kogokolwiek poza sobą .
http://irzi-zrozumialem.blogspot.com/
Irek,
Zapewnie 99% partnerów się godzi, z bardzo prostej przyczyny – myślą, że ten ktoś się dla nich zmieni. Tymczasem to oni muszą się zmienić, aby zrozumieć mechanizmy tej choroby, także społecznej. Nikt się z taką wiedzą nie urodził – praktykę nabywasz, żyjąc w tym piekle.
Dzięki bardzo za odsyłacz do blogu – jest bardzo ciekawy, skłania do przemyśleń.