Jak wyleczyć geja, czyli tęczowa terapia
- poniedziałek, Maj 4, 2009, 14:30
- Leczenie, Wybrane Aktualne
- 8 631 odwiedzin
- Komentarze (17)
17% psychoterapeutów uważa że prowadzona przez nich terapia pomogła przynajmniej jednemu homoseksualiście. I to bynajmniej nie w kwestii poprawy jego samopoczucia i akceptacji siebie, ale w zakresie redukcji jego homoseksualnych uczuć. Takie dane mogą stać się rewelacyjnym orężem w walce przeciwko homoseksulności, podkreślają bowiem że homoseksualizm można leczyć. Ciekawe tylko jaki procent skuteczności odniósł by terapeuta który “pomagałby” osobie heteroseksualnej, która nie akceptowałaby siebie jako partnera seksualnego. Terapia awersyjna warunkująca heteroseksualistę na zaniechanie zachowań heteroseksualnych mogłaby być równie lub nawet bardziej efektywna, prawda?
W rozwoju tezy homoseksualizmu jako uleczalnej choroby (mimo iż homoseksualizm wycofano z listy zaburzeń w 1973 roku) pomogły badania Roberta Spitzera, który na kanwie swoich badań ogłosił że 66% procent mężczyzn i 44% kobiet homoseksualnych “z grupy, która posiadała bardzo silną motywację, mogło zmienić swe zachowanie seksualne a nawet seksualną orientację”. Zapomniał Spitzer jednak dodać, że w badaniu wzięły udział osoby głęboko religijne. Nie podał też statystyk dotyczących tego, jak wielu “wyleczonych” homoseksualistów pozapadało na depresję, nerwicę czy somatyzację.
Niestety, dopóki psychoterapeuci nie zaakceptują faktu, iż homoseksualizm nie jest chorobą i przestaną publikować opracowania typu “Geneza i terapia homoseksualizmu” (na serwisie psychologia.net.pl), dopóty będą pojawiać się cudowne przypadki “ozdrowień” w wyniku terapii.
Obecnie światełkiem w tunelu dla gejów jest działalność Royal College of Psychiatrists. Brytyjscy naukowcy chcą uruchomić stronę poświęconą terapiom homoseksualizmu, aby móc śledzić metody praktykowane na całym świecie. Istnieje bowiem szansa, że to co nazywane terapią, jest w zasadzie praniem mózgu czy terapią awersyjną. Statystyk na temat tego w jakim stopniu udaje się terapeutom doprowadzić gejów, którzy swojej orientacji nie akceptują i rzeczywiście pomóc im w akceptacji siebie i prowadzeniu satysfakcjonującego życia (czy to jako czynny gej, czy jako osoba żyjąca w celibacie) niestety brak. A o to powinno przecież chodzić w psychoterapii homoseksualistów.


(Głosów: 9, średnia: 3,44 z 5)
Witam,
Homoseksualizmu nie da sie leczyc ,a wrecz zabrania sie podejmowania takiego leczenia ze wzglendu na skutki uboczne np. nie udana terapia kończy sie samobójstwem
To nie choroba…!!!!!!
Witam
Proszę najpierw przeczytać artykuł, przed komentarzem a nie sugerować się jedynie tytułem.
Homoseksualim jest WARIANTEM NORMY. Nie da sie go zmienić, jest trwałą cechą psychiki. Zanim napisałem o tym ksiązkę pragne zacytować fragment mojego listu opublikowany kiedyś bez mojej zgody na pewnym bliogu. Fragment ten wyjaśnia swszystkie wątpliwości: Orientacja dotyczy pragnień a nie realizacji seksualnej. Mężczyzna homoseksualny może współżyć z kobietami a mężczyzna heteroseksualny z mężczyznami. Orientacja dotyczy fantazji, emocji i pragnień oraz odczuć. Istnieją dwa odmienne podejścia wobec orientacji seksualnej – punktualistyczne zakładające, że jest się osobą albo homoseksualną albo heteroseksualną (uważam tak również), albo gradualistyczne sugerujące gamę form pośrednich pomiędzy skrajnymi formami orientacji. Częstość homoseksualizmu u mężczyzn w populacji nie jest znana, przyjmuje się, że około1-5 % populacji mężczyzn to osoby zorientowane homoseksualnie.
Homoseksualizm posiada wyraźnie tło neurorozwojowe, podobnie jak inne fenomeny życia psychicznego np. schizofrenia. Słowo neurorozwojowe oznacza iloczyn predyspozycji genetycznej i czynników wewnątrzmacicznych działających na płód. Udział czynnika genetycznego w rozwoju homoseksualizmu u mężczyzn jest nawet nieznacznie większy, niż w przypadku schizofrenii ! Zgodność wśród bliźniąt monozygotycznych wynosi 52 %, w schizofrenii tylko 48 %, czyli bardzo dużo dla obu fenomenów. Prekursorem i najbardziej znanym badaczem badań genetycznych nad dziedziczeniem orientacji jest profesor Bailey (Pillard RC, Bailey JM. A biologic perspective on sexual orientation. Psychiatr Clin North Am. 1995 Mar;18(1):71-84.). W 1995 roku znaleziono fragment w chromosomie płciowym X związany z homoseksualizmem (Hu S, Pattatucci AM, Patterson C, Li L, Fulker DW, Cherny SS, Kruglyak L, Hamer DH. Linkage between sexual orientation and chromosome Xq28 in males but not in females. Nat Genet. 1995 Nov;11(3):248-56 ). W 2005 roku uczeń Baileya Mustansky opublikował przełomową pracę, w której wykazał, że wiele różnych genów zlokalizowanych na trzech różnych chromosomach kodujących rozmaite białka ma związek z rozwojem orientacji seksualnej (Mustanski BS, Dupree MG, Nievergelt CM, Bocklandt S, Schork NJ, Hamer DH. A genomewide scan of male sexual orientation. Hum Genet. 2005 Mar;116(4):272-8.). Autor odnalazł kodowane białka, wszystkie regulują rozwój ośrodkowego układu nerwowego, dwa z nich mają związek również z rozwojem schizofrenii (np. neuregulina), jedno to białko podobne do białka prionów odpowiedzialnego za rozwój choroby szalonych krów, rzadkiego psychiatrycznego zespołu otępiennego i to w dodatku zakaźnego. Inne grupa badań nad homoseksualizmem dotyczy odmienności struktury mózgu osób zorientowanych homoseksualnie. Le Vay wykrył odmienną strukturę podwzgórza u mężczyzn homoseksualnych i heteroseksualnych (Le Vay S. A difference in hypothalamic structure between heterosexual and homosexual men. Science 1991; 123: 1037-37). Podwzgórze odpowiada za regulację emocji i zarządza dobowym rytmem wydzielania niektórych hormonów, termoregulacją, popędem pokarmowym i popędem seksualnym. Allen i wsp. wykryli, że spoidło przednie jest o 18 % większe u homoseksualnych mężczyzn, niż u heteroseksualnych kobiet i o 34 % większe, niż u heteroseskualnych mężczyzn. Świadczy to o lepszej transmisji międzypółulowej informacji u homoseksualnych mężczyzn, niż u heteroseksualnych kobiet i heteroseksualnych mężczyzn (Allen LS, Gorski RA. Sexual orientation and the size of the anterior commissure in the human brain. Proc Natl Acad Sci U S A. 1992 Aug 1;89(15):7199-202.). Lepsza transmisja informacji pomiędzy prawą i lewą półkulą mózgu sugeruje powiązanie orientacji seksualnej z lateralizacją. Istotnie, u osób homoseksualnych, częściej niż u heteroseksualnych, obserwuje sie fenomen leworęczności (Lippa RA. andedness, sexual orientation, and gender-related personality traits in men and women. Arch Sex Behav. 2003 Apr;32(2):103-14.). Osoby zorientowane homoseksualnie maja również inne korerlaty antropometryczne. Prącie homoseksualistów jest średnio znamiennie dłuższe, niż u osób heteroseksualnych (Bogaert AF, Hershberger S. The relation between sexual orientation and penile size. Arch Sex Behav. 1999 Jun;28(3):213-21 ). Stosunek długości palca 2 do palca 4 jest znamiennie mniejszy u osób homoseksualnych, niż u heteroseksualnych (Rahman Q, Wilson GD.Sexual orientation and the 2nd to 4th finger length ratio: evidence for organising effects of sex hormones or developmental stability? Psychoneuroendocrinology. 2003 Apr;28(3):288-303.).
Powstaje zatem pytanie czym jest orientacja seksualna. Myślę, że odmienna struktura mózgu determinuje odmienność nie tylko potrzeb seksualnych i obiektu miłości erotycznej (mężczyzny), ale całą gamę nieseksualnych zachowań, struktury osobowości czy sprawności procesów poznawczych. Wykazała to np. pani Kimura, która analizując wykonywanie testów neuropsychologicznych wykazała odmienność w wykonywaniu niektórych zadań pomiędzy homoseksualnymi i heteroseksualnymi panami np. w celności trafiania lotką do tarczy ! (Kimura D. Sex Hormones Influence Human Cognitive Pattern.Neuro Endocrinol Lett. 2002; 23 Suppl 4: 67-77.) Homoseksualizm jest zatem doświadczaniem rzeczywistości całościowym i nie dotyczy tylko sfery potrzeb erotycznych, choć te stanowią o jego definicji. Geneza ewolucyjna homoseksualizmu, podobnie jak geneza schizofrenii, nie jest antropologom biologicznym znana. Znany badacz Frank Muscarella uważa, że 1. nosicielstwo predyspozycji do homoseksualizmu ma wartość przystosowawczą, mimo że homoseksualiści są mniej płodni, 2. matki osób homoseksualnych zachodzą łatwiej w ciążę, 3. ukryte tendencje homoseksualne zwiększają kooperację w stadzie między mężczyznami (Muscarella F. The evolution of homoerotic behavior in humans. J Homosex. 2000;40(1):51-77). Tak czy inaczej funkcja ewolucyjna fenomenu homoseksualności u mężczyzn pozostaje nieznana i wymaga dalszych badań.
Kolejnym ważnym zagadnieniem wydaje się egzystencjalny aspekt homoseksualności, którego obaj doświadczyliśmy. Homoseksualizm jest dany człowiekowi a priori, jest integralną częścią jego psychiki, składową, wartością i organizatorem motywacyjnym. Narzucona kultura, jej semantyka, system normatywny i tworzone mity potępiają homoseksualność stygmatyzując homoseksualistów jako dewiantów, zboczeńców, pedałów lub delikatniej dziwaków. Każdy młody homoseksualista musi zatem zmierzyć się z systemowym odrzuceniem, potępieniem i zadaną raną. Rana te jest bolesna, trwała i rzutuje na całe dorosłe życie, ranę tę można zanegować, stłumić w sobie, podeptać ale nigdy wymazać. Homoseksualizm zatem to ugodzona cierniem osobowość ukształtowana w wichrze walki z samym sobą, stereotypami społecznymi i ciągłym, neurotycznym poszukiwaniem tożsamości. Walka z samym sobą w okresie adolescencji wypacza strukturę osobowości. Najbardziej wrażliwy okres w życiu młodego człowieka skażony zostaje nierówną walką, buntem przeciw samemu sobie, zranionymi uczuciami do kolegów, obawą przed ujawnieniem, kompromitacją i odrzuceniem. Czasami skutkuje neurotycznym wchodzeniem w związki z kobietami, które później cierpią i zostają również ciężko zranione i doświadczone przez życie. To niezrównoważenie tożsamościowe indukuje niekorzystne zaburzenia psychiczne u osób zorientowanych homoseksualnie pod postacią częstego występowania zaburzeń afektywnych, samobójstw i uzależnień (Gilman SE, Cochran SD, Mays VM, Hughes M, Ostrow D, Kessler RC. Risk of psychiatric disorders among individuals reporting same-sex sexual partners in the National Comorbidity Survey.Am J Public Health. 2001 Jun;91(6):933-9). Osoby homoseksualne zmierzyć się muszą jeszcze z konfliktowymi związkami interpersonalnymi z obiema płciami, problemem niespełnionego ojcostwa i samotnością na starość. Osoby takie bronią się zamykając się w gettach, powstaje zespół błędnej adaptacji do instytucji totalnej getta, w którym wartości intelektualne zastępowane są kultem wyuzdanego i płytkiego seksu, powierzchownej pop-kutltury i estetyką pawich piór. Ta popkultura paradoksalnie budzi nietolerancję, ksenofobię i jest przyczyną jeszcze głębszego odrzucenia homoseksualistów przez heteroseksualny świat.
Kolejnym zagadnieniem natury normatywnego ujęcia fenomenu orientacji jest niespójny i nawet dość obłudny stosunek współczesnej psychiatrii wobec fenomenu homoseksualizmu. Gremia psychiatryczne uznały orientację za wariant normy, prawdopodobnie pod naciskiem ruchów emancypacyjnych w USA w latach siedemdziesiątych. Nie zrobiły jednak nic, żeby homoseksualizm zdewiktymizować i zdjąć z niego stygmat dewiacji społecznej. Bycie homoseksualistą w społeczeństwie to bycie cichą ofiarą pozornie tolerancyjnej kultury, to bycie ofiarą getta i samego siebie, własnej pokręconej osobowości. Fenomen, uznany za normę, nie może mieć a priori wpływu na np. wychowanie dziecka, tak jak nie może mieć kolor oczu, włosów czy nasilenie lęku. Tymczasem oficjalnie zastanawiają się różnych maści pseudonaukowcy, czy orientacja seksualna rodzica wywiera wpływ na dziecko taki czy inny. Owszem niepełna rodzina bez ojca czy matki tenże negatywny wpływ mieć może, jednak lepiej być wychowywanym przez samotnego ojca homoseksualistę czy przez dwóch tatusiów zdrowych w sensie psychiatrycznym i emocjonalnym, niż przez nasączony patologią i przemocą zimny i kaleczący psychikę dom dziecka. Na pewno orientacja rodzica i sposób wychowania nie wpływa na orientację seksualną u dziecka, chyba że odziedziczy ono po przodkach predyspozycję do bycia homoseksualistą. Lepszy ojciec alkoholik psychopata stosujący przemoc wobec matki i dziecka, niż profesor homoseksualista (zboczeniec) w roli dobrego ojca. Cóż za obrzydliwa obłuda i niekonsekwencja, co za ksenofobia i ciasnota umysłu. Brak rozumienia podstawowych praw psychologii, respektowania prawa do wychowywania potomstwa przez każdego człowieka i skazywanie dzieci formowanych przez zinstytucjonalizowane obozy koncentracyjne (domy dziecka) na patologię, biedę i nieuleczalną nędzę. Wychowanków domów dziecka traktuje się w tym kontekście jako ofiary inwazyjnej kultury, które poświęca ich i skazuje na egzystencję w nędzy i upokorzenie, w świcie bez uczuć i miłości w imię wyuzdanej ideologii kultury judeochrześcijańskiej. Nie potrafimy nawet czerpać z tejże kultury wartości (akceptacja człowieka bezwarunkowa, sens cierpienia), tylko posiłkujemy się rubieżami patologii tegoż systemu etyczno-pojęciowego.–
Arkadiusz Brazsk
Również uważam, że te głośne parady i manifestacje przynoszą więcej złego niż pożytku. Na szerzenie tolerancji istnieją dużo mądrzejsze sposoby. Moim zdaniem zbyt mało jest przedstawianych naukowych prób wyjaśnienia przyczyn homoseksualizmu. Homoseksualizm jest postrzegany jedynie w sferze seksualnej, pomijając sferę emocjonalną.
Rok temu przeżyłem swój pierwszy coming out. Byłem 4 lata w związku z kobietą, byliśmy zaręczeni. O swoich homoseksualnych skłonnościach wiedziałem w sumie od zawsze (czyt. od okresu dojrzewania). Niestety pod presją społeczną zdecydowałem się na “normalne” życie. Chciałem spróbować. Cała ta sytuacja doprowadziła mnie do depresji, myśli samobójczych itd. Moja partnerka próbowała mi pomóc widząc, że coś się ze mną dzieje. Ja widząc to jak bardzo jej na mnie zależy odpychałem ją od siebie tym samym wyrządzając jej krzywdę. Tak popadałem w błędne koło. Wyrzuty sumienia wykańczały mnie. Nie chciałem zaakceptować tego że jestem gejem. Przypadkiem trafiłem na dobrego psychiatrę, który pomógł mi na nowo to wszystko poskładać.
Ostatecznie zdecydowałem się na powiedzenie prawdy mojej dziewczynie godząc się na ewentualne konsekwencje z tym związane. Uważałem, że należy jej się prawda. Tym bardziej, nie chciałem aby szukała w sobie winy za rozpad związku. Tak też zrobiłem. Był to najtrudniejszy dzień mojego życia. Jej reakcja była taka że nie chciała przyjąć tego do wiadomości. Uważała że nic się nie zmienia. Nie będę sypiał z facetami i będziemy żyć jak by nigdy nic tak jak tej rozmowy nie było. Nasze relacje były trudne. Dużo rozmawialiśmy o homoseksualizmie, padały trudne pytania np. Czy zmuszałem się do seksu?, Czy wyobrażałem sobie że robię to z mężczyznami? Czy w ogóle ją kochałem? i wiele wiele innych.
Obecnie minął rok od tamtego dnia. Przyjaźnimy się. Nasze stosunku są chyba lepsze niż kiedy byliśmy w związku. Jednak czasu się nie cofnie. Zabrałem jej 4 cenne lata (studiów) kiedy mogła by poznać interesującego mężczyznę, zdecydować się na ślub, założyć rodzinę i mieć upragnione dzieci. Wiem, że jeszcze nie wszystko stracone jednak nie oszukujmy się w pewnym wieku coraz trudniej poznać kogoś ciekawego. Poza tym zadałem jej ogromny ból bo ją oszukałem i wywróciłem do góry nogami cały świat. W końcu mieliśmy wspólne plany marzenia a wszystko prysło jak bańka mydlana w przeciągu 15 minut.
Reasumując. Zdecydowałem się na napisanie tego komentarza licząc na to że przeczyta go ktoś kto potępia homoseksualistów, ktoś kto uważa że powinniśmy żyć “normalnie”. Mam nadzieje że ten tekst jednak skłoni kogoś do przemyśleń i zastanowienia się nad tym problem. Obecnie obydwoje jesteśmy skrzywdzeni. Ona została oszukana, a ja do końca życia będę się obwiniał tym jak bardzo ją zraniłem co z pewnością wpłynie na jej całe życie. Obydwoje jesteśmy ofiarami presji społeczeństwa i traktowania homosekualizmu jako dewiacji etc.
jesli mozna leczyc homo z grypy czy anginy to raz. dwa -jesli leczymey homo z homo tzn ze mozemy leczyc hetero z hetero ! puknijta sie w gloowke, delikatnie ale bez urazy.
mozna leczyc homo z grypy czy anginy to raz. dwa -jesli leczymey homo z homo tzn ze mozemy leczyc hetero z hetero ! puknijta sie w gloowke, delikatnie ale bez urazy.
witam jestem żoną wspaniałego człowieka przynajmniej ja tak myślę mamy wspólne zaplanowane 5-cio letnie dziecko , które bardzo kochamy. Jestem po ślubie 7 lat. Nasze życie erotyczne układało się pomyślnie. Mieliśmy a raczej nadal mamy własny dom, zdrowie dobrze płatną pracę. Od około roku mąż mnie okłamywał: pierwsza rzecz wymyślił sobie wyjazd niby z dawnej pracy, potem zaprosił na weekend niby kolegę z dawnej pracy potem sam chciał do niego jechać i kojechał. Jak to zaczęło się dziać zaczełam go podejrzewać o zdradę niestety ale z facetem i się nie myliłam. Powiedział mi o tym niedawno. Było to jak cios w serce. Początkowo chciałam go wyrzucić z domu ale tego nie zrobiłam wybaczyłam mu wszystko. Prawdę powiedziawszy jeszcze bardziej go kocham niż kiedykolwiek i on o tym wie bo mu to powiedziałam i zawsze to powtarzam. Niestet on powiedział mi że on się nie zmieni bo geyostwo jest nie wyleczlne i takie tam. On bardzo dużo czasu spędza przed internetem na stronach dla geyów i przd komputerem się masturbuje a wcześnie nigdy tego nie robił. Nasze życie erotyczne się skończyło. nie wiem co robić jak pomóc jemu i sobie jestem na skraju załamania nerwowego ale jakoś muszę się trzymać ze względu na dziecko. Proszę pomóżcie mi podsuncie mi jakieś rozwiązanie. Nie wyobrażam sobie życia bez niego nie wiem co robić. Dodam że leczenie u psychiatry nie wchodzi w rachubę bo powiedział że nie pójdzie bo to jest szkoda czasu i kasy.
Do zranionej: Twój problem jest trudny ale… znam wiele kobiet zyjacych z homoseksualnymi męzami i jakos to idzie. czy są szczęsliwe? nie wiem ale teraz piszę ksiązke na ten temat i rozmawiam z nimi. Nie wartyo buzyc związku tylko dlatego, że mąz odkrył własna orientację. To kwestia wzajemnego układu i zaufania. Wiem, że dobrymi radami wytaperowane jest piekło ale posłuchaj mojego głosu i zachowaj go przy sobie. Seks to nie wszystko…
Panie Arkadiuszu ja wiem ,że sie taki rodze ale mam pytanie czy mógłbym pańskie wypowiedzi przytaczac na innych forach gdyby była taka możliwośc ?
Czy pracuje pan może nad ksiązka ,,Homoseksualizm kobiet,?
Homoseksualizm jest chorobą duchową – i dlatego nie da się jej wykryć. Jest to choroba o charakterze demonicznym – osoba “zainfekowana” pozostaje pod wielkim wpływem demonów. Jedynym sposobem na skuteczne wyleczenie tej straszliwej choroby jest modlitwa, pokuta w intencji chorego, oraz egzorcyzm, odprawiony w niezmienionym rycie katolickim przez świętego kapłana.
Nie wiem, czy można, czy nie wyleczyć homoseksualizm – nie uważam tego za chorobę, czy też nie, uważam to za pewne odstępstwo od normy, którego jednak nie należy w 100% tolerować… tzn. nie należy mówić, że jest to zupełnie ok, a wręcz tego REKLAMOWAĆ, ot choćby ze względu na dzieci i przyszłe pokolenia. Znam sporo sytuacji, kiedy to moje młodsze koleżanki, które dotychczas były hetero nagle stają się lezbami, albo na odwrót – koledzy KTÓRZY OGLĄDALI SIĘ ZA DZIEWCZYNAMI JAK WIĘKSZOŚĆ, nawet założyli już rodziny nagle uznają, że czują się homo – wszystko przez to, że dzięki wam i waszym hasłom o tolerancji itp dzieciaki myślą, że będąc homo będą lepsze od innych, taki rodzaj nowej mody . Wg mnie jest to bardzo niekorzystne zjawisko – proszę więc wszystkie myślące osoby, również homoseksualne, aby zaprzestały afiszowania się i reklamowania haseł mówiących o tolerancji dla homoseksualistów – jeżeli ktoś ma skłonności by być homo i tak nim będzie, żadnych haseł “reklamowych”, czy propagandowych do tego nie potrzebuje- już wolę, aby mówiono o homoseksualiźmie jako o chorobie, o czymś złym, bo przynajmniej nie byłby “modny”
Maciek heteroseksualiście Nie zmienisz orientacji seksualnej tak samo i homoseksualiście. poza tym większośc osob jest praworeczna i co powiesz o leworęcznych czy im trzeba zmienić lateralizację? A co do twoich koleżanek to powiem,ze seksualność ludzka jest zbyt skomplikowana by mówić hetero;homo,czy bi. Z ciekawości dotam że odsetek osobników homoseksualnych w poszczególnych gatunkach jest stały i niezmienny,więc nie ma siły by to w jakikolwiek sposób ,,wzrosło,, . U baranóe jest to 8%, u delfinów chyba 7% a u ludzi ok 5%.
Poza tym przeczysz samemu sobie najpierw mówisz ze nie uważasz tego za chorobę a potem mowisz by mówiono o tym jak o chorobie twoja logika nie ma jakichkolwiek sensownych podstaw.
Zdecydowałem się na napisanie tego komentarza licząc na to że przeczyta go ktoś kto potępia homoseksualistów, ktoś kto uważa że powinniśmy żyć “normalnie”
Ja Homoseksualizm akceptuje, ale POTĘPIAM homoideologie i homopromocje, oraz kłamstwa związane z homoseksualizmem.
Nie chce żeby tak jak w Anglii czy Holandii była dyskryminacja społeczna, bo HOMOSEKSUALISTA MOŻE ZGWAŁCIĆ, a policja się boi go oskarżyć, bo wylecą z pracy za mowę nienawiści.
Uważam homoseksualizm za zaburzenie.
Tylko chorych można wyleczyć, a homoseksualistów nie raz już wyleczono.
Jak się któryś tylko wyleczy to wszyscy homoseksualiści go nienawidzą , a nawet dochodzi do przemocy.
Arkadiuszu bardzo proszę cie o kontakt
iamluckyy@gmail.com
Łukaszu, odezwij sie…
Jestem osobą wierzącą ale ostrzegam Was przed kapłanami i instytucjami podlegającymi kościołowi. Jest coś takiego jak Kongregacja Nauki Wiary, w której są zawarte wskazówki dotyczące sposobu traktowania osób homoseksualnych. Jeżeli jakiś kapłan będzie chciał być tolerancyjny i szczerze Wam pomóc to “wyleci z roboty”, jeżeli jakiś psycholog w placówce podległeś kościołowi będzie próbował pomóc Wam pogodzić się z Waszą orientacją i przebrnąć przez problemy życia codziennego WYLECI Z ROBOTY! Dozwolona ich zdaniem jest terapia konwersyjna in. terapia reparatywna… Sprawdźcie sobie w internecie co to jest i jakie ma skutki….
Ale głowa do góry, fakt iż nie macie co liczyć na poparcie kościoła (w przypadku osób religijnych może być bardzo krzywdzące), wiarę można nosić w sercu a do świadomości trzeba przyjąć że kościół tworzą ludzie wiec jest on obarczony niedoskonałością.
Jeżeli sobie nie radzicie, czujecie się odrzuceni, nie wiecie co macie robić to skorzystajcie z pomocy psychologów, psychiatrów i psychoterapeutów. Ci ludzie są po to, żeby Wam pomóc, posiadają wiedzę (co okazuje się rzadkością w naszym społeczeństwie) i nie będą Was nawracać:)