<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Motywacja do nawiązywania kontaktów</title>
	<atom:link href="http://www.psychika.eu/motywacja-do-nawiazywania-kontaktow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.psychika.eu/motywacja-do-nawiazywania-kontaktow/</link>
	<description>Kolejny blog oparty na WordPressie</description>
	<lastBuildDate>Thu, 15 Dec 2011 20:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: ziomsss</title>
		<link>http://www.psychika.eu/motywacja-do-nawiazywania-kontaktow/comment-page-1/#comment-5452</link>
		<dc:creator>ziomsss</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Dec 2009 00:07:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.psychika.eu/?p=265#comment-5452</guid>
		<description>Czasami zdarza się też tak (mówię na swoim przykładzie, bo nie wiem czy ktoś też tak ma i jaki to jest procent ludzi), że jesteśmy tak napełnieni pozytywem i wiarą, że szukamy samej rozmowy przez internet z ludźmi, by dać im coś od siebie nie oczekując za to nic w zamian nawet dalszego kontaktu (dać im radość, wyciągnąć z depresji, pomóc w problemach). Potem odczuwa się niesamowitą radość i euforię i nic nie jest w stanie zniszczyć tego stanu przez cały dzień. Człowiek napełnia się dodatkowo wartościami cierpliwości, wyrozumiałości i miłości do bliźniego. Ta potrzeba rozmowy i uczucia kierowana jest miłością do bliźniego. Myślę, że te niewyjaśnione przypadki są właśnie z miłości do bliźniego, silnych ukształtowanych wartości powiązanych z wiarą. Największy tego typu stan i najsilniejsza taka moc przekazywania (przelewania) takiej miłości dla innych występuje z tego co zauważyłem w czasie samotności (bycia singlem) jeśli człowiek jest napełniony w jakiś dostateczny sposób wiarą i pozytywnymi silnymi wartościami, bo to też pewien warunek tego zjawiska (jeśli poradziliśmy sobie ze sposobem radzenia sobie z problemami i sposobem postrzegania nawet najgorszej sytuacji i umiejętności wyciągnięcia z niej pozytywów, które szybko stawiają na nogi). Kiedy pojawia się związek to wszystko skupia się tylko na jednej osobie i dla niej jest to wszystko, reszta sprowadza się do standardowych relacji już z pewnymi ograniczeniami tej energii (jakby resztą, pozostałością).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czasami zdarza się też tak (mówię na swoim przykładzie, bo nie wiem czy ktoś też tak ma i jaki to jest procent ludzi), że jesteśmy tak napełnieni pozytywem i wiarą, że szukamy samej rozmowy przez internet z ludźmi, by dać im coś od siebie nie oczekując za to nic w zamian nawet dalszego kontaktu (dać im radość, wyciągnąć z depresji, pomóc w problemach). Potem odczuwa się niesamowitą radość i euforię i nic nie jest w stanie zniszczyć tego stanu przez cały dzień. Człowiek napełnia się dodatkowo wartościami cierpliwości, wyrozumiałości i miłości do bliźniego. Ta potrzeba rozmowy i uczucia kierowana jest miłością do bliźniego. Myślę, że te niewyjaśnione przypadki są właśnie z miłości do bliźniego, silnych ukształtowanych wartości powiązanych z wiarą. Największy tego typu stan i najsilniejsza taka moc przekazywania (przelewania) takiej miłości dla innych występuje z tego co zauważyłem w czasie samotności (bycia singlem) jeśli człowiek jest napełniony w jakiś dostateczny sposób wiarą i pozytywnymi silnymi wartościami, bo to też pewien warunek tego zjawiska (jeśli poradziliśmy sobie ze sposobem radzenia sobie z problemami i sposobem postrzegania nawet najgorszej sytuacji i umiejętności wyciągnięcia z niej pozytywów, które szybko stawiają na nogi). Kiedy pojawia się związek to wszystko skupia się tylko na jednej osobie i dla niej jest to wszystko, reszta sprowadza się do standardowych relacji już z pewnymi ograniczeniami tej energii (jakby resztą, pozostałością).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wiara, nadzieja i… psychologia ewolucyjna ;) &#124; Blog Jacentego</title>
		<link>http://www.psychika.eu/motywacja-do-nawiazywania-kontaktow/comment-page-1/#comment-876</link>
		<dc:creator>Wiara, nadzieja i… psychologia ewolucyjna ;) &#124; Blog Jacentego</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Mar 2009 19:58:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.psychika.eu/?p=265#comment-876</guid>
		<description>[...] Pierwszy z nich dotyczy motywacji do nawiązywania kontaktów przez ludzi. Autor obezwładniającego uproszczenia, profesor Buunk sprowadza cale zagadnienie do trzech kwestii. Po pierwsze –  nawiązujemy kontakty z innymi ponieważ potrzebujemy się z nimi porównywać. Po drugie – służy to redukcji lęku. Po trzecie – pomaga nam w poszukiwaniu informacji. Czy coś jeszcze? Nie – koniec i kropka. Jako podsumowanie tego niesamowitego odkrycia naukowego, wyczerpującego wszelkie dywagacje na temat motywacji do kontaktowania się z innymi niechaj posłuży zdanie autora bloga, na którym znalazłem omówienie tezy profesora Buunka. „(…) Model Buunka, wyjaśnia wiele z obszaru motywacji do poszukiwania kontaktu. Poza jednym - p... [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Pierwszy z nich dotyczy motywacji do nawiązywania kontaktów przez ludzi. Autor obezwładniającego uproszczenia, profesor Buunk sprowadza cale zagadnienie do trzech kwestii. Po pierwsze –  nawiązujemy kontakty z innymi ponieważ potrzebujemy się z nimi porównywać. Po drugie – służy to redukcji lęku. Po trzecie – pomaga nam w poszukiwaniu informacji. Czy coś jeszcze? Nie – koniec i kropka. Jako podsumowanie tego niesamowitego odkrycia naukowego, wyczerpującego wszelkie dywagacje na temat motywacji do kontaktowania się z innymi niechaj posłuży zdanie autora bloga, na którym znalazłem omówienie tezy profesora Buunka. „(…) Model Buunka, wyjaśnia wiele z obszaru motywacji do poszukiwania kontaktu. Poza jednym &#8211; p&#8230; [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jacenty</title>
		<link>http://www.psychika.eu/motywacja-do-nawiazywania-kontaktow/comment-page-1/#comment-260</link>
		<dc:creator>Jacenty</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Feb 2009 11:36:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.psychika.eu/?p=265#comment-260</guid>
		<description>Zapewne obszary, które wskazał Buunk stanowią jedne z istotnych elementów w zakresie motywacji do poszukiwania kontaktów. Osobiście jednak śmieszy mnie sytuacja, w której naukowiec (w tym przypadku Buunk) chce wykazać iż swą teorią wyczerpał wszelkie możliwe zakresy i objął rzeczywistość niczym jakieś bóstwo w kosmicznym uścisku :) Swego czasu pamiętam jak poszła w świat wieść, że grupa amerykańskich badaczy :) odkryła, że jedzenie pomidorów powoduje raka prostaty. Zastanawiałem się, czy aby nie stoi za tym spisek producentów ogórków. Cóż, gdy bliżej się temu przyjrzeć to ponoć pomidory zawierają jakieś substancje, które w dużym stężeniu (trzeba by przejść na dietę pomidorową) w połączeniu z innymi czynnikami zwiększają takie ryzyko. Nie przytaczam tego w szczegółach, gdyż ich nie pamiętam, ale chcę zilustrować pewną manię redukcjonistyczną, która szerzy się niczym wirus po umysłach tych, którzy pobierają pensję na uniwersytetach. Buuk nie wspomina nic o motywacjach altruistycznych. Ciekawe, że nie mówi o wymianie informacji tylko o poszukiwaniu informacji. Człowiek w tej koncepcji ukazany jest jako konsumpcyjny automat sterowany programem społeczno - genetycznym. Zdaje się być w tym sporo prawdy, ale czy całej prawdy? Moim zdaniem to kolejna teoria, która ukazuje szaleństwo obsesyjnego, dogmatycznego redukcjonizmu, religii, której wyznawcy okupują znaczną część uniwersyteckich katedr i biorą za to kasę :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zapewne obszary, które wskazał Buunk stanowią jedne z istotnych elementów w zakresie motywacji do poszukiwania kontaktów. Osobiście jednak śmieszy mnie sytuacja, w której naukowiec (w tym przypadku Buunk) chce wykazać iż swą teorią wyczerpał wszelkie możliwe zakresy i objął rzeczywistość niczym jakieś bóstwo w kosmicznym uścisku <img src='http://www.psychika.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Swego czasu pamiętam jak poszła w świat wieść, że grupa amerykańskich badaczy <img src='http://www.psychika.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  odkryła, że jedzenie pomidorów powoduje raka prostaty. Zastanawiałem się, czy aby nie stoi za tym spisek producentów ogórków. Cóż, gdy bliżej się temu przyjrzeć to ponoć pomidory zawierają jakieś substancje, które w dużym stężeniu (trzeba by przejść na dietę pomidorową) w połączeniu z innymi czynnikami zwiększają takie ryzyko. Nie przytaczam tego w szczegółach, gdyż ich nie pamiętam, ale chcę zilustrować pewną manię redukcjonistyczną, która szerzy się niczym wirus po umysłach tych, którzy pobierają pensję na uniwersytetach. Buuk nie wspomina nic o motywacjach altruistycznych. Ciekawe, że nie mówi o wymianie informacji tylko o poszukiwaniu informacji. Człowiek w tej koncepcji ukazany jest jako konsumpcyjny automat sterowany programem społeczno &#8211; genetycznym. Zdaje się być w tym sporo prawdy, ale czy całej prawdy? Moim zdaniem to kolejna teoria, która ukazuje szaleństwo obsesyjnego, dogmatycznego redukcjonizmu, religii, której wyznawcy okupują znaczną część uniwersyteckich katedr i biorą za to kasę <img src='http://www.psychika.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

