Urodzony psychopata
- poniedziałek, Kwiecień 27, 2009, 12:00
- Zaburzenia i choroby
- 10 981 odwiedzin
- Komentarze (24)
Psychopaci żyją wśród nas. Szacuje się że około3% populacji wykazuje objawy osobowości psychopatycznej. Są to osoby egocentryczne, kierujące się własnym dobrem, nie odczuwające wyrzutów sumienia i posiadające deficyty w obszarze lęku. Brak umiejętności odczuwania emocji i empatii wobec drugiej osoby sprawia, że psychopata innych traktuje instrumentalnie. Oczywiście może być miły i uprzejmy a także udawać zaangażowanie emocjonalne o ile widzi w tym korzyść.
To właśnie osoby o psychopatycznej osobowości są w stanie wyjść na ulicę z bronią w ręku i zastrzelić kilkanaście osób bez większego powodu. I choć nie z każdego psychopaty wykształca się morderca, to psycholodzy i psychiatrzy zaczęli ostatnio mocniej pracować nad możliwościami diagnozy psychopatii. Nie dla celów leczenia takich osób – wyleczyć się ich bowiem nie da – psychopatia ma charakter trwały, ale dla zwiększenia bezpieczeństwa innych osób.
Jak wcześnie da się rozpoznać psychopatę?
Otóż okazuje się że dość wcześnie, bo nawet w wieku 5-6 lat. W tym czasie zaczyna kształtować się sumienie (czy jak kto woli, freudowskie superego). U przyszłych psychopatów, sumienie po prostu nie powstanie.
Naukowcy są w stanie odkryć cechy bez emocjonalności dziecka już w wieku 4 lat. Takie cechy mocno korelują z przyszłą osobowością psychopatyczną. Niestety, szersze badania w tym kierunku rzeczywista diagnoza takich dzieci doprowadzić mogłaby do stygmatyzacji. Bo co bowiem zrobić z 4-letnim psychopatą o którym już wiemy, że może przekształcić się w przyszłego zabójcę?
Zwalić winy na rodzinę w przypadku psychopatii się nie da. Zaniedbanie i złe warunki rodzinne wiążą się z socjopatią, nie zaś z psychopatią – innymi słowy z dziecka z osobowością psychopatyczną wyrośnie psychopata niezależnie od tego jak wiele miłości dadzą mu rodzice. Naukowcy sugerują, że wiedza na temat takich dzieci mogłaby pomóc odseparowywać je od innych dzieci z takimi zaburzeniami. Często bowiem to właśnie spotkanie dwóch psychopatycznych osobowości powoduje nasilenie cech i doprowadzić może do tragedii – tak jak w przypadku masakry w Columbine, gdzie spotkali się dwaj psychopatyczni nastolatkowie – Eric Harris i Dylan Klebold (na zdj.) i wspólnie w jedno ciepłe popołudnie zastrzelili 13 osób.
Do diagnozy psychopatii używa się też często ponad już półwiecznej triady McDonalda. Triada Mc Donalda to występujące w dzieciństwie: moczenie nocne, męczenie zwierząt i piromania wczesnodziecięca które mają być predyktorami zachować psychopatycznych (późniejsze badania wykazały że również socjopatii).
Nadal jednak pozostaje pytanie, co zrobić z taką wiedzą? Zwłaszcza że nie ma pewności, czy psychopata będzie niebezpieczny dla swojego otoczenia. Może po prostu wyrosnąć z niego pasożytujący na słabej kobiecie małżonek, bądź prezes dużej korporacji, który bez mrugnięcia okiem zwalnia pracowników. W końcu większość morderstw wcale nie popełniają psychopaci, a “zwykli ludzie” (zobacz 12 mitów psychologii morderstwa)
Oceń tekst:

(Głosów: 12, średnia: 4,17 z 5)

Ciekawy wpis. A jakie są przyczyny psychopatii, dlaczego u niektórych sumienie nie powstaje?
Moim zdaniem powiązane jest to z brakiem aktywności neuronów lustrzanych, brakiem empatii – aleksytymia.
Ja żyje z psychopatą i jestem juz wykonczona…
On zdradza,pije i wogole sie ze mna nie liczy a i tak nigdy nie mial z tego powodu wyrzutow sumienia, jedynie je udawal po to zebym do niego wrocila a na drogi dzien robil swoje…Najgorsze jest to ze mam dopiero 20 lat i mam z nim dziecko..i kocham go mimo ze tak mnie traktuje:(((…. Szukam pomocy…..
witam ja mialem osobowosc psychopatyczna i wszyscy ktorzy mysla ze nieda sie z tego wyjsc sa w bledzie chyba ze u mnie nastapil jakis cud teraz po wyjsciu z tej osobowosci czuje sie jak wrak wiec gdy juz sie raz jest psychopata radze wtym poizostac do konca swoich dni
ginia, on się nie poprawi, lepiej poszukaj sposobu by od niego (z dzieckiem) się uniezależnić.
ja, osobowosć psychopatyczna nie oznacza, że byłeś psychopatą. Gdybyś był psychopatą, pozostałbyś nim do dzisiaj. Trochę zamieszania w nazewnictwie panuje. Polecam wszystkim zainteresowanym poszerzeniem wiedzy książkę Robert D. Hare “Psychopaci są wśród nas”. Autor jest autorem metody wykrywania psychopatów, doradcą FBI.
Ginia….
Mam nadzieję,że przeczytasz to, co teraz do Ciebie piszę…
Mam DOKŁADNIE TAKĄ SAMĄ SYTUACJE JAK TY….. co zrobiłaś?
To co ja przechodze przez 17 lat zwiazku z psychopata to zakrawa na kryminal!!.W tej chwili jestem nawet odizolowana od rodziny i dzieci.Mam coraz wiekszego stracha !!Znikad nadziei ,znikad pomocy!!
Robienie sobie dobrze, jednakże przez wzgląd na innych ludzi, jest podstawowym prawem każdego człowieka. Szacunek należy się ludziom, którzy mają szacunek do nas.
Ofiaro psychopaty czy socjopaty – jeżeli czujesz, że już się topisz, to raczej nie licz na swojego oprawcę, że to zrozumie i się zmieni. Idź do dobrych ludzi, którzy Ci pomogą.
Psycholog, terapeuta, grupa wsparcia, fajny sąsiad czy sąsiadka, być może ktoś z rodziny. Naucz się odróżniać szczęśliwych ludzi, wówczas znajdziesz szczęście.
Szkoda życia na liczenie, możnaby rzecz łudzeenie się, że ktoś się zmieni dla nas. Tylko my możemy zmienić się dla siebie, niezależnie od wyznaczonego celu.
Powodzenia w zmianach na lepsze!
Psychopata sie nie zmieni to fakt!!Ale walka z nim to walka z wiatrakami! I dluuugi proces w sadzie,bo jak udowodnic,ze ktos ma zaburzenia osobowosci? Psychopaci to urodzeni aktorzy.Maja dwie twarze w zaleznosci od tego co chca osiagnac i jak wplynac na ludzi.
@promyk
Zintegruj działania – psycholog, psychiatra, detektyw. Ale tylko Ci, którzy już to robili i mają doświadczenie sądowe, bo tak, jak piszesz – nie są to proste sprawy, ciężko jest to udowodnić samodzielnie. Właśnie dlatego, oprócz psychologicznego doświadczenia, potrzebni są ludzie, którzy zbierają dowody.
Postaraj się zebrać siły i na początku popytać.
Halo Mysliwiec,dziekuje za rade,ale problemem jest to,ze mieszkam za granica! Moge uciec lecz…,, znajdzie mnie wszedzie,a jego reka dosiegnie moja rodzine!! Kupil juz nawet kusze.
Zauważyłem u siebie kilka cech osobowości psychopatycznej….
Egoizm, skłonność do manipulacji innymi, tylko dla rozrywki, brak emocji i lekka skłonność do sadyzmu
A ta poza tym, normalny jestem
@Promyk
Optymistycznie rzecz biorąc, nikt dla nas się nie zmieni, oprócz nas samych.
@Ektrom
Gratuluję poczucia humoru.
Przez okres pięć lat pozwoliliśmy psychopacie działać ( będąc swiadomymi ofiarami)
na naszych emocjach i rzeczach materialnych. W tym czasie działalismy i zbieraliśmy
dowody i robiliśmy zapiski + samoedukacja . Sytuacja byla krytyczna bowiem opanował
manipulując i zastraszając nami ( zarządał majątkiem wspólnym rodziny).
Pomocy udzielał mu znajomy ( radny) jak manipulować i usprawiedliwiać działanie.
Obecnie został zdemaskowany i odcięty w swojej manipulacji + dowody ( fakty).
Mimo ,że znisczył część dokumentacji ( wcześniej) i schował pozostałe dokumenty
w innym mieszkaniu – to już mu nic nie pomoże. Przykro ale to mój ( tato ) mąż
zapracowanej ufajacej w poprawę żony.
“Nie należy wybaczać psychopacie “Ratujcie swoją godność i zdrowie emocjonalne.
Wiem o czym piszecie. Przede wszystkim zapewnić sobie bezpieczeństwo. Bariery fizyczne są dla psychopatów uciążliwe, nie lubią być zaskoczeni.
Żyłam z takim, jedyne co mnie ratowało to mój alkoholizm. Na prawdę po kilku piwach staje się inną osobą i nie sposób mnie zdiagnozować psychicznie. Niestety w tych momentach bezradności mój psychol używał przemocy i to było ogromne zagrożenie dla mnie, był wielki jak goryl i silny, do tego brał sterydy!!!
Zaobserwowałam też , że w konfrontacji z osobą chorą psychicznie mój psychopata nie umiał się odnaleźć, nawet unikał przebywania w poblizu tego mojego znajomego.
Za wszelką cenę trzeba się odciąć od takiej osoby : emeocjonalnie bo na tym żerują, fizycznie bo czują to i materialnie oraz prawnie. Bez osób trzecich to się nie uda. Mój psychol zginął rok temu na ścigaczu a do dziś jestem pewna, że gdyby stanął w moich drzwiach wszystko by się zaczęło od początku…
Do greg: witaj, czy można się z Tobą jakoś skontaktować, ja mam podobny problem od 3 lat, do tej pory zawiodło wszystko, jedynie zapisuje… Proszę o jakiś kontakt
a czy mozna byc raz psychopatą a raz normlanytm czlowiekiem? ja czasem czuje sie jakbym sumienia nia miala a raz rycze po nocach bez powodu obwiniajac sie o wszystkie zlo na swiecie.. to jest dziwne bo potrafie robc straszne rzeczy i wogole sie tymnie przejmowac… a jak zrobie cos co nie jest takie straszne to nie moge wytrzymac myslac o tym ze to zle. dziwne!!!!!
Brak empatii to już poważny kłopot u naszego członka rodziny czy partnera życiowego – brakuje wzajemności, na którą liczymy. Co z tego, że wiemy o stanie faktycznym? Należy działać, czyli ratować siebie – to, co jeszcze w człowieku pozostało.
Często liczymy na to, że ktoś się dla nas zmieni. Co bardziej “zaradni” sądzą, że są w stanie pomóc w zmianie drugiej osobie.
Nie potrafimy zmieniać siebie (dla siebie), więc jakie są szanse na zmianę kogoś?
Jedyną słuszną opcją jest odcięcie się, aby żyć normalnie.
Poradźcie, co mogę zrobić w takiej sytuacji: była partnerka mojego męża, z którą ma 4 letnie dziecko zdradza wszelkie objawy psychopatii. Ja się od niej odseparowałam, ale mój mąż chcąc nie chcąc nie może ze względu na dziecko. Ponieważ jesteśmy w związku, jej zachowanie również wpływa na mnie. Nie jestem przecież w stanie zamknąć oczu i udawać, że nie zauważam, jak stara się go manipulować, wpędzać w poczucie winy, motywować swoje agresywne zachowanie zachowaniem innych osób itp. itd. Obawiam się też, że w przyszłości może “zarazić” dziecko. Co robić?
Sima,
A co robisz, gdy zepsuje Ci się samochód, pralka czy komputer?
Psychopatia czy socjopatia – efekty działania takich osób są podobne. Jeżeli wzorzec wychowania jest kiepski, to dzieci uczą się przy okazji niespołecznego zachowania. Tego raczej nie zmienisz, bo niby jak?
Dzieci były, są i będą największymi ofiarami tego rodzaju oprawców. Ale teraz chodzi bardziej o Ciebie i Twojego faceta – zacznij od tego. Powodzenia i więcej myślenia o sobie.
Dzięki, Myśliwiec za słowa otuchy
Faktycznie, walka z usunięciem “korzeni” psychopatycznego czy socjopatycznego zachowania przypomina walkę z wiatrakami. Traci się energię i w konsekwencji i tak się nic nie wskóra.
Na podstawie ostatniego spotkania z dzieckiem, muszę z przykrością przy tym stwierdzić, że wzbogaciło się o nowe niefajne zachowania… (jest nad wyraz dojrzałe i szybko łapie wiele rzeczy).
Cóż.
Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki za ukierunkowanie mi oczu we właściwą stronę